To już kolejny artykuł poświęcony trzem wokalistom tego samego zespołu. Do tej pory jednak skupiałem się tylko na Panach Piosenkarzach. Korzystając jednak z marca, miesiąca w którym obchodzimy Dzień Kobiet, postanowiłem zmienić ten stan rzeczy. A czy jest bardziej znany metalowy zespół z kobiecym wokalem, mający za sobą współpracę z trzema wokalistkami niż Nightwish? Myślę, że to zdanie jest zbędne, ale jeśli ktoś przez ostatnie 20 lat mieszkał w piwnicy bez dostępu choćby do radia to przypomnę, że dziś będzie o Tarji Turunen, Anette Olzon i Floor Jansen.
1. Tarja Turunen - urodziła się 17 sierpnia 1977 roku w Kitee, przy samej granicy z Rosją. Od 6 roku życia uczyła się śpiewu, gry na flecie i pianinie. Podczas nauki w szkole średniej dołączyła do założonego przez jej kolegę Tuomasa Holopainena zespołu Nightwish. Był to przełomowy moment i dla niej i dla całego świata symfonicznego metalu. Sięgający trzech oktaw wokal, power metalowa szybkość i symfoniczne aranże stały się znakiem rozpoznawczym coraz bardziej popularnego zespołu. Z czasem elementy symfoniczne i "przebojowość" coraz bardziej dominowały nad metalowym rdzeniem ale każdy kolejny album z miejsca pokrywał się złotem. Pojawiały się też jednak coraz większe tarcia wewnątrz kapeli, które doprowadziły do usunięcia wokalistki ze składu. Forma, na jaką zdecydował się lider czyli list otwarty zostawiony w garderobie Tarji pozostawiała wiele do życzenia ale jak można w nim było przeczytać, prawda i racja leżała gdzieś pośrodku obu zwaśnionych stron. Od 2005 roku Tarja kontynuowała muzyczną karierę jako solistka. Zaowocowało to kilkoma albumami, czasem utrzymanymi w metalowej stylistycez innym razem bardziej okolicznościowym (zimowe, świąteczne piosenki czy covery). Przez cały ten czas okazjonalnie pojawiała się jako gość specjalny na płytach innych wykonawców. Najbardziej znaną kooperacją z tego okresu jest utwór nagrany razem z Within Temptation na ich album pt. Hydra. W ostatnich latach szerokim echem obiła się zaś trasa koncertowa, w którą Tarja ruszyła wraz z dawnym kolegą z zespołu (też już zresztą poza Nightwishem), charyzmatycznym Marko Hietalą. Analizując karierę pani Turunen-Cabuli można powiedzieć, że dała sobie radę poza zespołem ale wydaje mi się, że trochę nie wykorzystała swojego potencjału. A Nightwish? Cóż, sięgnął po wokalistkę że Szwecji o całkiem innym profilu. Była nią:
2. Anette Olzon - pochodząca ze Szwecji artystka przyszła na świat 21 czerwca 1971 roku w muzykalnej rodzinie. Od dzieciństwa zajmowała się śpiewem, ćwiczyła też grę na oboju. Jej pierwszy zespół, do którego dołączyła w wieku 17 lat grał głównie covery. Prawdziwym więc debiutem Anette była współpraca z melodic/hard rockowym Alyson Avenue, gdzie szybko stała się główną wokalistką. Grupa reprezentowała bardzo popularną w Skandynawii scenę AOR. Wspólnie nagrali dwa dość dobrze przyjęte, zwłaszcza w Japonii (!) albumy. Gdy jednak okazało się, że Nightwish szuka wokalistki a nagrane przez Anette (przy udziale kolegów z dotychczasowej kapeli) demo spotkało się z uznaniem Tuomasa i reszty, piosenkarka musiała w całości poświęcić się współpracy z (już) żywą legendą fińskiego metalu. Początki nie były łatwe. Częste porównania do Tarji, dysponującej jednak bardziej wszechstronnymi umiejętnościami wokalnymi (choć trochę słabszą wymową angielskiego co znalazło odbicie w tzw. misheard lyrics) musiały być dla niej trudne. Najlepszą obroną jest jednak atak i ja osobiście uważam, że Anette poradziła sobie z presją a dwa nagrane z nią albumy i tak kładą na łopatki późniejsze dokonania Nightwish, a monumentalne Imaginaerum w niczym nie ustępuje klasykom z Tarją za mikrofonem. Wszystko co dobre, szybko się kończy. W 2012 roku podczas trasy koncertowej w USA z nie do końca jasnych przyczyn została zastąpiona przez Floor Jansen. Oficjalnie rozstano sie za porozumieniem, dla dobra obu stron. Sama wokalistka nie kryła jednak rozgoryczenia i żalu do lidera zespołu, który już po raz drugi okazał się nie do końca fair wobec koleżanki z kapeli. W następnych latach kariera Anette nie wyhamowała a ona sama angażowała się w wiele interesującyh projektów muzycznych. Poza solowymi albumami warto wymienić dwa krążki nagrane wspólnie z byłym gitarzystą Sonaty Arctici, Janim Litmainenem (jako zespół The Dark Element) utrzymane w symfoniczno/powerowej stylistyce. Anette całkiem udanie też wskoczyła w buty Jorna Lande, nagrywającego do tej pory w melodic metalowym duecie z Rusellem Allenem. Pod skrzydłami znanej z takich kolaboracji wytwórni Frontiers wydali już dwa krążki a w przygotowaniu jest trzeci. Najciekawsze są jednak gościnne występy wokalistki, wśród któych znajdziemy i death/doomowe Swallow the Sun, industrial metalowy Pain czy pop-rockowe The Rasmus. Idę o zakład, że nagrany z tym ostatnim singiel October & April nie raz mieliście okazję słyszeć w mainstreamowych rozgłośniach radiowych.
3. Floor Jansen - artystka, która przed dołączeniem do Nightwish miała już za sobą dośc długą i bogatą karierę. Co ciekawe, ta urodzona w 1981 roku wokalistka jest najmłodszą z całej trójki. Początkowo zaśpiewała z zespołem jako zastępstwo za Anette, która z różnych przyczyn (m.in. wg lidera zespołu) nie była w stanie dokończyć trasy promującej Imagniaerum. Fani zespołu tę wiadomość przyjęli z radością, liczyli bowiem, że operująca sopranem dramatycznym artystka przywróci zespołowi w pełni symfoniczny charakter jaki mieli za czasów Tarji. Zaczęło się obiecująco, choć Endless Forms to była płyta "bezpieczna", typowa raczej dla ery Anette ale choćby Alpenglow dość szybko stał sie jednym z moich ulubionych utworów zespołu. Potem jednak nie było wcale lepiej. Dziwniej tak ale nie lepiej. Zespół próbował niby czegoś nowego ale mam wrażenie, że Tuomas trochę w swych wizjach pogubił się. Mimo wszystko Human. :II: Nature trzeba oddać, że przyświeca jej jakaś idea, choć realizacja jej nie wyszła najlepiej, to Yesterwynde z małymi wyjątkami dla mnie jest niesłuchalna. Wielka szkoda, bo mam poczucie, że możliwości Floor są na obu tych płytach zupełnie nie wykorzystane. Nie wspominając już o tym, że z power metalowych korzeni Nightwisha zupełnie już nic nie zostało. Także w przypadku Floor mam duży dysonans, bo docenić trzeba jej działalność w gothic-metalowym After Forever czy później w ReVamp, jej współpracę z Ayreonem czy choćby gościnny występ na przedostatniej płycie Avantasii, na której była jednym z najjaśniejszych punktów.
Jak widać, historia zespołu nie jest prosta. Jakkolwiek by jednak nie oceniać postawy wokalistek czy samego lidera kapeli, wspólnie udało im się stworzyć jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych grup symfoniczno metalowych. Na poniższej playliście, zgodnie z tradycją znajdziecie 15 utworów Nightwish, po pięć dla każdej artystki oraz również 15 utworów innych projektów, w których panie brały lub nadal biorą udział przy tym łącznie z występami gościnnymi. Jeśli jesteście gotowi na symfoniczną ucztę, po przeczytaniu artykułu kliknijcie play. Dajcie też znać, które dokonania zespołu i poszczególnych wokalistek są Wam najbliższe.

.jpg)



.jpg)
