piątek, 31 października 2025

Październik 2025 - Podsumowanie Miesiąca

 

Jesień w pełni, po sezonie ogórkowym wszelki ślad już znikł więc i muzycznie z tygodnia na tydzień jest coraz ciekawiej. W moim przypadku już od drugiej połowy września ilość kapitalnej wręcz muzyki rośnie w przyroście wykładniczym. Ciężko w tym wszystkim na choćby chwilę wytchnienia ale za to jest o czym pisać na blogu. A korzystając z ostatniego dnia miesiąca zapraszam na podsumowanie października. Poniżej, as usual, lista najczęściej słuchanych przeze mnie zespołów z krótkim wyjaśnieniem co, jak i dlaczego najmocniej chwyciło mnie za moje metalowe serce.

Czarny Bez - jak było dawniej tak jest i dzisiaj, bo ogień nadal płonie w ich głowach a W Blasku Księżyca to prawdziwa industrialno/folk metalową petarda (choć biorąc pod uwagę rodowód zespołu bardziej adekwatnym określeniem byłby granat ;) )

Frayle - nie wiem jakie zaklęcia wplata w swe doomgaze'owe kołysanki zespół, wiem jednak że spod uroku jaki rzucił na mnie ich nowy album jeszcze długo się nie uwolnię. Nie bardzo zresztą chcę. Pięć utworów z Heretics & Lullabies na dzisiejszej playliście nie wzięło się znikąd.

Rage - A New World Rising wydana została zaledwie półtora roku po dwupłytowej Aftrelifelines lecz w przeciwieństwie do poprzedniczki jest bardziej zwarta, kompaktowa i bezpośrednia, aż kipiąca od powerowej melodyki, speedmetalowej energii i iście thrashowej agresji. To mi się podoba!

Terra Atlantica - wielu artystów już wiązało power metal z morzem, statkami i piratami jednak dopiero ta niemiecka kapela potrafiła wpleść do swego brzmienia elementy muzyki ludowej z Karaibów nie ocierając się przy tym o kicz. I to warto docenić, a jeśli nie czujecie tego vibe'u to prócz Carribean Shores na Oceans jest jeszcze co najmniej kilka świetnych, bardziej klasycznych kompozycji 

Testament - ikona thrash metalu z Bay Area ma w swoim katalogu i płyty bliskie death metalowi i łagodniejsze, zmierzające ku klasycznemu heavy czy nawet hard rockowi. Od kilku tygodni ma też album, na którym sąsiadują ze sobą siarczysty blackened thrash i epicka power ballada a między nimi aż roi się od thrashowy/speedowej naparzanki. 

Novembers Doom - zespół z listopadem w nazwie wydaje we wrześniu album, który trafia do październikowej topki. Czego nie rozumiesz? Major Arcana ma w sobie wszystko to za co uwielbiam ekipę Paula Kuhra a nawet nieco więcej, zachęcam więc do aktywnej eksploracji albumu. Nie będziecie zawiedzeni

Type O Negative - ciężko wyobrazić sobie bardziej październikowy zespół. W tym roku tak wyszło, że  tak przy October Rust jak i równie udanym Bloody Kisses spędziłem naprawdę dużo czasu, stąd wzmianka w artykule i obecność utworów z tych dwóch płyt na playliście 

The Answer Lies in The Black Void - Transcendental to już trzeci album projektu, który swą muzykę określa właśnie mianem transcendentalnego doom metalu. Czy więc ten krążek można traktować jako pewien "utwór programowy" nowego nurtu? Myślę, że tak bo jest w tej muzyce coś wyjątkowego i na pewno przeżywa się ją mocniej niż w przypadku wielu "zwyczajnych" doomowych kapel

Closterkeller - legenda rodzimego gotyku nie zawodzi a nowy krążek, zatytułowany Argento tylko potwierdza, że w przypadku tej kapeli lepsza od złotego milczenia jest zdecydowanie srebrna mowa. A teksty na tym krążku są równie istotne jak sama muzyka. Zobaczcie sami!

Xo.eN - dopiero kilka miesięcy temu sięgnąłem po dyskografię The Gathering. Od tego czasu trafiłem już na dwa rodzime projekty, w których czuć echa Mandyliona. W przypadku tego duetu zakochałem się już przy pierwszym odsłuchu a Owoc Przegniły i Drzewo Co Nie Rzuca Cienia to stały punkt ostatnich kilku "tygodniówek"

Grailknights - panowie w strojach superbohaterów, własny świat z licznymi nawiązaniami do Władców Wszechświata a do tego epicki power naładowany elektroniką i muśnięty melodeathem. Czy to już nie przesada? Myślę, że póki każda kolejna płyta daje tyle frajdy co choćby najnowsza Forever, to niech ta bajka trwa w najlepsze 

Elettra Storm - rok temu dzięki debiutowi Powerlords, ta młoda włoska ekipa szturmem wdarła się do pierwszej ligi europejskiego power metalu. W tym roku krążkiem Evertale potwierdza, że nie był to tylko jednorazowy strzał. 

Sabaton - od dawna uważam, że Szwedom najlepiej jest w rozpędzonych, power metalowych ramach. Na Legends, nowej płycie bitewnych metalowców, takich numerów jest hmm... 2,5 i są to najchętniej słuchane przeze mnie utwory z albumu

Dolmen Gate - już drugi rok z rzędu ta portugalska ekipa udowadnia, że tradycyjny, epicki heavy metal nie umarł w 1990 roku tylko żyje i ma się dobrze. Oby więcej takich albumów jak Echoes of Ancient Tales i takich numerów jak Rising Whispers!

Poza wyżej wymienionymi artystami pojawiały się u mnie też inne zespoły, choć zdecydowanie rzadziej. Warto wspomnieć o najnowszym, bardzo eklektycznym albumie Paradise Lost z jedną z najlepszych doom metalowych power ballad w historii (Lay Your Wreath Upon the World), szkalowany za swój nu-metalizm album Remains kanadyjskiego Annihilator, na którym prócz przyzwoitych kawałków trafił się też wyśmienity Wind czy power metalowy hit ostatniego pół rocza w postaci projektu Aedan Sky. To wszystko jak zwykle zilustrowane zostało w podsumowującej miesiąc playliście. Zachęcam do zapoznania się z nią i oczywiście do dyskusji :) A wszystkim wybierającym się na groby powiem tylko, bezpiecznego weekendu!

Playlista: Październik 2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze