piątek, 22 maja 2026

Gianinni, Lione, Luppi - Playlista Tematyczna

 


Cześć wszystkim, czas na piątkowy tematyczny artykuł. Inspiracji do jego napisania miałem kilka. Najważniejsza z nich to dzisiejsza premiera EP-ki A Clockwork Reverie włoskiego prog-powerowego Vison Divine, na której po raz pierwszy od kilkunastu lat usłyszymy głos Michele Luppi'ego. Druga to pojawiające się w internecie głosy, że swój drugi album szykuje power metalowa supergrupa The 7th Guild, której przewodzą metalowi triumwirowie - Tomi Fooler ze Skeletoon, Ivan Gianini -były wokalista Vision Divine właśnie i następca samego Fabio Lione w Rhapsody of Fire - Giacomo Voli. Fabio, który był, nie zgadniecie, oryginalnym wokalistą Vision Divine. Czy też macie wrażenie, że włoska scena power metalowa przypomina ilością crossoverów kinowe uniwersum Marvela? Pytanie retoryczne. Przejdźmy jednak do sedna, czyli krótkich opisów każdego z trzech wokalistów, stojących w ciągu ostatnich 28 lat za mikrofonem w Vision Divine.

Fabio Lione - urodzony 9 października 1973 roku muzyk jest jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych power metalowych wokalistów, choć przez lata można było go też usłyszeć w bardziej progresywnych i hard rockowych klimatach. Sam twierdzi, że inspirowały go m.in. takie zespoły jak Queen czy Europe i to od coverowania tychże zaczynał swą przygodę z muzyką. W moich artykułach pojawia się po raz kolejny ale cóż, rok w Muzycznej Kronice bez postu o Fabio to rok stracony. Jeśli chodzi o Vision Divine to można go uznać, obok Olafa Thorsena za jednego z dwóch założycieli. Nawet nazwa zespołu nawiązuje do ich obu - Divine miał być tytułem solowej płyty Olafa a Vision to pierwsza nazwa Labyrinth, w którym wcześniej obaj występowali. Fabio w kapeli pojawiał się zresztą dwukrotnie, za każdym razem nagrywając po dwa albumy. Za pierwszym razem odszedł w trakcie nagrań do trzeciego krążka, nie mogąc pogodzić ze sobą czasowo występów z Vision Divine i zdobywającym światowy rozgłos Rhapsody. Za drugim razem pojawił się w momencie, gdy RoF zawiesił na kilkanaście miesięcy działalność w związku z konfliktem z ówczesnym wydawcą (firmą Joeya DiMayo z Manowar). Z tego drugiego okresu pochodzi moja ulubiona płyta VD, utrzymany w klimacie dystopijnego sci-fi Destination Set to Nowhere. Gdy druga przygoda Fabio z zespołem dobiegła końca, jego miejsce zajął równie charyzmatyczny gardłowy:

Ivan Gianini. Ten urodzony w styczniu 1982 roku muzyk pierwszy raz wpadł mi w ucho w roku 2013 wraz z czwartą płytą symfoniczno power metalowego Derdian. Można powiedzieć, że to jego głos wprowadził zespół 2 całkiem nową erę, gdy po zakończeniu trylogii New Era [sic!] zaczęli wychodzić tematycznie poza ramy nakreślone przez starszych kolegów z Rhapsody. Limbo i rok młodszy od niego Human Reset to obok trzeciej Nowej Ery moje ulubione albumy zespołu. I choć Gianinni opuścił zespół w 2015 roku to po dwóch latach wrócił w jego szeregi i wspólnie nagrali kolejne dwa krążki, których najnowszy to tematyczny powrót do świata znanego z New Era.  Ale wróćmy do Vision Divine. Z zespołem Olafa Thorsena Ivan występował przez 6 lat a jego dziedzictwo to dwa dobrze przyjęte przez publiczność i krytyków płyty. W 2024 roku ukazał się również debiut międzynarodowego power metalowego projektu Violet Eternal, który swego czasu gościł u mnie regularnie a rok później pierwszy album wspomnianej już na wstępie supergrupy The 7th Guild. Widać, że w życiu artysty był to intensywny okres i być może jego odejście, dość nagłe, z VD związane było z chęcią skupienia się na innych projektach. Mimo tego, zaskakujące dla wszystkich zakończenia, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Otworzyło to bowiem drogę do drugiego w historii zespołu powrotu a jego sprawcą został...

Michele Luppi, najlepiej wykształcony (dyplom  na Vocal Institute of Technology) całej trójki. Ten urodzony 7 kwietnia 1974 roku wokalista i klawiszowiec karierę muzyczną zaczynał w Mr. Pig - cover bandzie, nie zgadniecie, amerykańskiego Mr. Big. Później udzielał się jako muzyk, kompozytor i producent współpracując z wieloma znanymi hard-rockowymi artystami. W sierpniu 2003 roku dołączył do Vision Divine, gdy zespół pracował nad swoją trzecią płytą, Stream of Consciousness. Potem przyszły jeszcze dwie, Perfect Machine i 25th Hours, uważane dziś przez fanów za "klasyczne albumy zespołu". Artysta był w tym okresie dość zapracowany. W 2008 roku, w chwili swojego odejścia z Vision Divine miał już na koncie solową płytę, rozpoczętą współpracę z zespołem Los Angeles (w składzie m.in. Gregg Giuffria) a później założył chociażby melodic metalowy Killing Touch. Ważnym okresem w jego karierze była też współpraca z Whitesnake. Trwała ona dobre 10 lat a Luppi pełnił tam rolę klawiszowca i wokalisty wspomagającego. W 2010 roku pełnił rolę wokalisty podczas trasy koncertowej power metalowego Thaurorod a rok później dołączył do prog/powerowego Secret Sphere. Z tą kapelą związany był do 2020 roku, gdy jego miejsce zajął ponownie Roberto Messina. Jak widać nie tylko Vision Divine lubi powroty. A propos powrotów to wszyscy byli na pewno ciekawi jak ten comeback Luppi'ego do VD będzie wyglądać. Ja osobiście uważam po pierwszym odsłuchu A Clockwork Reverie, że może to być początek drugiej, wróć! Długiej i pięknej przygody.

Teraz jeszcze krótki akapit na temat playlisty. Jak zwykle w przypadku tego typu artykułów mamy po 10 utworów z każdym artystą, pięć z katalogu Vision Divine i pięć z innych zespołów i gościnnych występów. Każdy z wokalistów bowiem dość często udzielał się też na albumach innych kapel. W przypadku Fabio wybrałem tym razem jego bardziej progresywne współprace a jeśli chodzi o Ivana i Michele możecie się spotkać z kilkoma numerami z opisywanego przeze mnie przez 2 ostatnie miesiące Muzycznego Uniwersum Braci Danielsenów (czyli Eunomia i Legend of Valley Doom). Nic tylko słuchać!

I ostatnie zdanie na dziś - piszcie, które płyty lub pojedyncze utwory z katalogu panów Gianinni, Lione i Luppi lubicie najbardziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze