piątek, 23 stycznia 2026

Rekomendacje Muzycznej Kroniki #8


Kilka dni temu licznik obserwujących Muzyczną Kronikę przekroczył kolejną setkę. Dziś więc, żeby tradycji stało się zadość, już po raz ósmy (bo trzecia setka została podzielona na dwa artykuły) przedstawiam Wam sylwetki artystów, którzy zdecydowali się śledzić moje internetowe poczynania i w ten sposób dokładają kolejną cegiełkę w szczytnym dziele budowania naszej małej społeczności. Dziękuje też wszystkim pozostałym fanom za ich obecność, poświęcony mi czas i wiele ciekawych, konstruktywnych rozmów na około-muzyczne tematy. I za liczne polecenia, dzięki którym strony Kroniki stają się coraz bardziej urozmaicone. A lista dzisiejszych "rekomendacji" przedstawia się następująco:

Death Has Spoken - death/doom metalowy zespół z Białegostoku, założony w 2017 roku. W ich muzyce wyraźnie słychać wierność wypracowanemu w latach 90-ych przez Trójcę Peaceville stylowi, który opiera się na połączeniu ciężaru, majestatyczności i elegijnych nastrojów. Takie też miano, Elegy, nosi ich ostatni album, bardzo dobrze przyjęty tak przez krytyków jak i słuchaczy

YSIGIM - jeden z pionierów funeral doom metalu nie tylko w Polsce ale i, obok m.in. Thergothonu na całym świecie. Najważniejszą pozycją w ich dorobku jest kaseta Ain Soph Or ale co ważne, po kilkudziesięciu latach niebytu doszło do reinkarnacji zespołu czego ukoronowaniem ma być premiera najnowszej płyty, zatytułowanej Sins

Fright Night - gotyk, punk, doom splecione ze sobą atmosferą rodem z filmów grozy. Miałem okazję zobaczyć ten warszawski kwartet w akcji na żywo i było to prawdziwie "upiorne" doświadczenie

Furydate - nowoczesny metal łączący w sobie elementy groove metalu, metalcore'a a nawet nu metalu. A to wszystko prosto ze stolicy Dolnego Śląska

Heavenwood - portugalski zespół, a obecnie raczej projekt gothic/doom metalowy założony przez Ricardio Diasa w 1992 (jeszcze pod inną nazwą). Słucham ich już kilkanaście lat, zwłaszcza dwóch ostatnich albumów i czekam z niecierpliwością na drugą częścia Tarot of the Bohemians

Epinikion - Holandię można śmiało uznać za ojczyznę epickiego, symfonicznego metalu. Szykujący się do wydania drugiego albumu (i trasy, która zahaczy też o nasz kraj) Epinikion potrafi przy pomocy ciężkich riffów i progresywnych zagrywek malować iście operowe scenerie

Zaułek - wspólny projekt znanego na oświęcimskiej scenie rodzeństwa Boińskich to niesamowicie wciągający, poetycki indie rock. Już niedługo premiera pierwszego longplaya, na którą czekam z niecierpliwością

Black Weedow - muzyka brudna, przytłaczająca a zarazem hipnotyzująca swoimi powolnymi melodiami. Przed nami premiera debiutu, który na rodzimej scenie stoner/doomowej narobi na pewno sporego zamieszania

Źrenice - kolejni w tym zestawieniu debiutanci na rodzimej scenie około-metalowej. Tym razem Lublin i muzyka nieograniczona zbytnio stylistycznymi ramami - alt rock/post rock/folk/stoner/post metal to tylko początek wyliczanki. Pierwszy opublikowany utwór, przejmujący Endymion to tylko przedsmak (podobno najlżejszy) tego, z czym zapoznamy się już niedługo. 

Anthriel - prog-metalowa ekipa z Finlandii, charakteryzująca się m.in. neoklasycystycznymi gitarami i zwiewną obecnością power metalowej melodyki. Po dwóch solidnych krążkach i dłuższej przerwie wdawniczej wracają do gry singlem zapowiadającym kolejne wydawnictwo

Wicked Leather - nowa fala tradycyjnego heavy metalu to już ruch ogólnoświatowy. Tu mamy do czynienia z reprezentantami Katalonii a ich znaki szczególne to mroczny nastrój, surowe riffy i mocny wokal Yami Martins

Ghola Tsuka - undergroundowy, psychodeliczny stoner/doom założony w 2021 roku w Salonikach. Grecki "gruz" cieszy się u nas niemałą popularnością, więc myślę, że niejeden z moich obserwatorów spojrzy na muzykę kwartetu przychylnym okiem

Alfar Quest - epic power metal, saga fantasy opowiedziana niczym narracja w gre fabularnej (vide D&D) a także Fabio Lione w roli gościa specjalnego - czy trzeba więcej by zaciekawić każdego miłośnika gatunku?

Star Beast - psychodeliczna alternatywa z Toronto (ale tego w Ontario, USA :P ). Krótkie, pustynne utwory zabierają nas w podróż do coraz odleglejszych już lat 60-ych

Emerald City Council - amerykański prog-rock, dzieło profesora muzyki z Uniwersytetu Stanowego w Arkansas, Benta Bristowa, który chciał pokazać jak twórczo użyć saksofonu w innej niż tylko jazzowa konwencji. Przy udziale utalentowanych muzyków zamiar ten z pewnością udało się zrealizować a z projektu studyjnego, ECC z czasem przerodziło się w pełnoprawną kapelę

Humming Whale - moim skromnym zdaniem, największe prog-metalowe odkrycie minionego już roku. Chasing Rabbits, wydany po latach prac studyjnych debiut fińskiego zespołu to płyta kompletna, przemyślana i przede wszystkim wysoko zawieszona poprzeczka dla potencjalnych następców

Transgalactica - prog-rockowy projekt ojca i syna, pochodzących z Krakowa, inspirowany rockiem symfonicznym lat 70-ych, Beatlesami a także muzyką poważną

Altar of the Fuzz - kanadyjskie trio grające w pełni instrumentalny stoner metal. Od wydania pierwszej EPki w 2022 roku nie próżnują i aktualnie mogą pochwalić się dość pokaźnym katalogiem

Viimaheim - jednoosobowy zespół medieval-rockowy, współczesna inkarnacja dawnego barda, czerpiący inspirację z wszelakich źródeł - od muzyki filmowej, gier, folkloru po nordycki viking metal. Póki co tylko w wersji na żywo ale debiut powoli się "nagrywa". Pod artykułem znajdziecie link do youtubowego konta muzyka, gdzie możecie zapoznać się z dotychczasową twórczością muzyka

Utwory wszystkich wyżej wymienionych artystów, z jednym wyjątkiem, znajdziecie na dołączonej do artykułu playliście. Zachęcam do zapoznania się z nimi, wyjątkowo dużą reprezentację ma tam muzyka progresywna ale i miłośnicy powera, stonera, doomu i innych psychodeli na pewno znajdą też coś dla siebie. Jeszcze raz dziękuję za Wasze zainteresowanie Muzyczną Kroniką i oby do "następnej setki" ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze